Czasem wydaje nam się, że życie zakpiło sobie z nas. Los uczynił nas "odmieńcami", bo jesteśmy uzależnieni od środków zmieniających świadomość. Jako "wybryki natury" i "ofiary okoliczności" czujemy się wystrychnięci na dudka. Jeśli jednak uważnie przyjrzymy się swojej przeszłości, odkryjemy, że to nie życie, lecz my sami wpakowaliśmy się w kłopoty.
Wszystkie problemy były w istocie naszej "własnej produkcji" i to my jesteśmy za nie odpowiedzialni. Jedyne, co warto zrobić teraz, to dostosować naszą wolę do Bożych zamiarów wobec nas. Zamiast "ofiarami losu" będziemy wówczas Dziećmi naszego Boga.
Czy nadal czuję się oszukany przez los?
Panie, modlę się, abym nie widział w sobie odmieńca ani ofiary, tylko Twoje dziecię - zadbane i ukochane.
W następujący sposób dostosuję dziś swoją wolę do woli mojego Boga:
Boże, pomóż mi dziś pozostać wolnym od wszelkich uzależnień!

